Świętajno powiat olecki Olecko Mazury - Wywiad z 2009 roku
Strona Główna > Parafia Pw. Matki Bożej Szkaplerznej > Wywiad z 2009 roku

Wywiad z 2009 roku

Wywiad w 2009 r z ks. Wojciechem Jabłońskim do miesięcznika djecezji ełckiej "MARTYRJA"

Ks. Wojciech Jabłoński proboszczem w Świętajnie jest od lipca 2005 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1994 roku. Jako wikariusz był kolejno w parafii NMP Królowej Apostołów w Ełku, NSJ w Augustowie,św. Aleksandra w Suwałkach i św. Kazimierza Królewicza w Giżycku.

Mówi, że przez cztery lata można poznać parafian. – Zwłaszcza tych, którzy chcą się poznać – dodaje. – Zna się już ich radości, problemy. Wikariuszem byłem zawsze w parafiach miejskich, a to jest inna parafia, trudno powiedzieć, że wiejska. Oprócz Świętajna przynależy do niej 13 miejscowości, ale przeważnie to nie są typowe wsie. Co najmniej połowa to miejscowości  popegerowskie. One mają swoją specyfikę.

Czym się zajmują teraz mieszkańcy? Spora liczba to obecnie już emeryci, młodsi szukają często swego miejsca w mieście. W Olecku, w większych miastach, za granicą.

Wcześniej niemal w każdej miejscowości były szkoły, teraz tylko jedna – w Świętajnie. Księgi metrykalne pokazują, że dawniej rocznie było ponad 150 chrztów, obecnie – około 30.

Ludzie starają się dawać sobie radę. Położenie Świętajna i innych miejscowości w parafii jest bardzo piękne, więc niektórzy zajmują się agroturystyką. Baza turystyczna nie jest jeszcze rozbudowana. Przyjeżdżają osoby zwłaszcza z Warszawy i wykupują stare gospodarstwa.

Na terenie parafii nie ma wielu miejsc pracy: tartak, urząd gminy, szkoła, bank… Rolnicy przede wszystkim zajmują się produkcją mleka. W 2007 roku odbyły się w Świętajnie dożynki diecezjalne. Parafia liczy około 2500 wiernych.

Po drugiej wojnie Niemcy zaczęli opuszczać te tereny, przybyli Polacy. Najpierw dojeżdżał z obsługą duszpasterską ksiądz z Olecka. Po  niedługim czasie zamieszkał tutaj na stałe ks. Feliks Mieszkis, którego grób znajduje się przy kościele. Parafianie dbają, aby zawsze były na nim znicze, kwiaty. Pełnił ów ksiądz funkcję administratora, przybył 24 czerwca 1947 roku.  I właśnie od 1947 roku są księgi parafialne. Wcześniejszych ksiąg – jako parafii ewangelickiej – nie ma, a zdarza się, że przyjeżdżają (zwłaszcza latem) Niemcy, którzy chcą szukać swoich korzeni, odszukiwać przodków.

Parafia jest rozległa. We Wronkach znajduje się kaplica dojazdowa pw. Zesłania Ducha Świętego, poświęcona przez bpa Juliana Wojtkowskiego, zbudowana, gdy proboszczem był ks. Henryk Kondraciuk. – Duszpasterstwo jest na ogół tradycyjne, ale też próbujemy rozmaitych nowych form – mówi proboszcz. Parafia jest pod wezwaniem maryjnym i ta maryjność uwidacznia się m.in. w tym, że istnieje dziewięć kół różańcowych. Jest nowenna do MB Nieustającej Pomocy. Ponadto m.in. nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, nabożeństwo w intencji trzeźwości, Niedziela Eucharystyczna (pierwsza niedziela miesiąca) wraz z procesją eucharystyczną (w miesiącach letnich), wystawienie Najświętszego Sakramentu i modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne (w pierwszy czwartek). Proboszcz ma pomoc ze strony parafialnego oddziału Akcji Katolickiej. Akcja Katolicka przygotowuje odpust parafialny i festyn rodzinny, włącza się w dzieła parafialne, np. dzień papieski, choinkę dla dzieci. – Zawsze na tę pomoc można liczyć – mówi ks. Wojciech. Istnieje Parafialny Zespół Caritas, bo potrzebujących pomocy materialnej jest tutaj sporo. Chór parafialny, prowadzony przez organistę Romana Skowronka, ubogaca śpiewem. Są ministranci, lektorzy. Uaktywnia się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Proboszcz organizuje comiesięczne spotkania dzieci pierwszokomunijnych, które przychodzą z rodzicami i przy okazji jest katecheza dla dorosłych. – Próbuję przygotowanie do bierzmowania rozciągnąć na wszystkie klasy gimnazjum – informuje ks. Wojciech. W 2008 r. były misje, które ożywiły religijność parafian. W parafii jest dwoje katechetów. – Trzeba ich pochwalić – stwierdza proboszcz – bo nie są tylko pracownikami szkolnymi, również angażują się w życie parafialne. Katecheta Edward Grabara jest też szafarzem Eucharystii oraz prezesem Akcji Katolickiej. Katechetka Jolanta Bołtrukanis także z zaangażowaniem uczestniczy w życiu parafii. Proboszcz dodaje, że bardzo dobrze układa się współpraca z gminą, ze szkołą. – Przeżyliśmy razem dożynki diecezjalne 2007 roku. Dla mnie jako młodego wtedy proboszcza było to naprawdę dużym wyzwaniem.

W Świętajnie widać także troskę o stronę materialną parafii. – Moi poprzednicy – mówi proboszcz – przeprowadzali remonty, starali się o kościół, plebanię… Również ja staram się coś robić. Przy współpracy z Caritas udało się wyremontować ośrodek rekolekcyjny. Przyjeżdżają dzieci na „Wakacje z Bogiem”, również zza wschodniej granicy. Co jeszcze udało się zrobić? Kaplicę przedpogrzebową, bramę cmentarną, krzyż na cmentarzu, elektryczny napęd dzwonów… Przy plebanii jest robiona grota Matki Bożej. Na plebanii wymienione zostały okna, był remont centralnego ogrzewania… Wszystko przy dużym zaangażowaniu parafian. – Są chętni do pomocy, zawsze kiedy proszę, przychodzą i pracujemy razem. Nie spotkałem się z odmową. Są życzliwi, dbają o kościół – mówi proboszcz.

[Oprac. ks. Jerzy Sikora http://www.martyria.diecezja.elk.pl]

Świętajno powiat olecki Olecko Mazury